Nasz Chleb Powszedni

Co wydarzyło się w piekarni?

Chleb upiekły osoby najmocniej narażone na wykluczenie i mowę nienawiści. Klienci, którzy ten chleb kupili zaproszeni zostali na zaplecze, aby poznać piekarzy.

Bohaterowie

Kamil, 31 lat, gej. Ma partnera, z którym kilka miesięcy temu wziął ślub poza granicami Polski.

„Za granicą zdecydowałem się pójść do spowiedzi. Tam, ksiądz powiedział mi, że to nie jest nic złego. Poczułem się, jakby ktoś zdjął mi olbrzymi ciężar z pleców. Coming out jest bardzo ważną rzeczą, którą możesz zrobić nie tylko dla siebie, ale też dla innych homoseksualistów w społeczeństwie. Trzeba mówić o tym osobom, które spotykasz na swojej drodze, w ten sposób pomagasz innym. Nie poddawaj się!”

 

Andrzej, 31 lat, Żyd. Na co dzień pracuje na cmentarzu, jest też przewodnikiem po Warszawie. Studiuje historię. O tym, że jestem Żydem dowiedział się od mamy i siostry mając 9 lat. Na początku nie chwalił się tym kolegom w szkole.

„Mój dziadek ukrywał swą tożsamość, starał się swoje Żydostwo gdzieś schować. Ja cały czas szukam odpowiedzi na pytanie co znaczy być Żydem.  To ciągle żywa sprawa i formowanie się tożsamości. W Judaizmie podoba mi się, że można wypowiadać swoje zdanie i można nie zgadzać się z autorytetami, podoba mi się też wspólnotowość i odpowiedzialność za siebie na wzajem. Chciałbym zrobić COŚ, choć sam nie wiem do końca co, z tą narastającą falą ksenofobii, rasizmu i antysemityzmu. Może chciałbym po prostu pokazać swoją osobę i powiedzieć coś o sobie. Ktoś zobaczy żywego człowieka, posłucha tej historii i skonfrontowany z nią zastanowi się chwilę.  Fajnie byłoby, gdyby tak się stało.”

 

Salam, 58 lat, Syryjczyk. Jest lekarzem, ginekologiem – położnikiem, wcześniej pracował w pogotowiu ratunkowym i nie raz udało mu się uratować ludzkie życie.

„Pierwsze lata w Polsce były bardzo ciężkie, bo nie znałem języka. Starałem się uczyć codziennie, a jestem uparty więc każdego dnia po 5- 6 godzin siedziałem z książkami. Teść pomagał mi przez miesiąc. Potrafiłem z nim siedzieć i powtarzać słowo „szczęście” 30 – 50 razy, a on zasypiał. Teraz kocham język polski. Kiedyś myślałem, że jakbym był chrześcijaninem Polakiem to lepiej bym się tu czuł, ale doszedłem do wniosku, że jeśli ktoś jest katolikiem to dlatego, że tak się złożyło, że się urodził w Polsce w katolickiej rodzinie. To nie jego zasługa. Kiedy usłyszałem w polskim kościele, że Bóg jest miłością byłem zachwycony, bo u nas – w Islamie – nigdy tego nie słyszałem. Ale mam wrażenie, że tutaj ludzie pamiętają o tym tylko do momentu wyjścia z Kościoła.”

 

Rosa, 42 lata, pochodzi z Kongo. Wyjechał stamtąd 6 lat temu i od tego czasu nie widziała dzieci. Jest uchodźczynią.

„Bardzo chciałabym być z nimi, ale na razie nie mam takich pieniędzy. Bilety lotnicze są bardzo drogie, a paszporty mogłabym im wyrobić jedynie w Angoli. Jestem szczęśliwa, że was spotkałam. Oczywiście, w życiu jest dużo trudnych spraw. Tęsknię za wieloma rzeczami z domu. Za jedzeniem, za przyjaciółmi, za krajobrazem. Ale jestem szczęśliwa i dziękuje polskiemu rządowi za ochronę.”

 

Radwan, 29 lat, pochodzi z Syrii. Był studentem na stypendium, a został uchodźcą.

„To wszystko jest bardzo trudne. Na przykład, kiedy rozmawiam przez internet z tatą, którego nie widziałem już pięć lat i pokazuje mu moją córkę. Tata mówi: proszę przestań, bo to dla mnie za trudne. Ja bym chciał ją przytulić albo wziąć na spacer. A w tle słychać wybuchy i strzelaninę. Bo tam toczy się wojna. Nie patrz na mnie jak na terrorystę. Hej posłuchaj, przecież ja jestem człowiekiem. To czego potrzebuję to dobrej pracy. Jestem zdrowy, jestem aktywny, chcę płacić podatki i być dobrym ojcem jednak bardzo ciężko znaleźć pracę – teraz pracuję na cały etat, ale zarabiam 1000 zł. Co to jest, kiedy masz rodzinę i dziecko?”

Gdzie dostać ich chleb?

– Poznawanie nowych ludzi i innych kultur pozwala nam wzrastać. Jeśli pozostajemy zamknięci w samych sobie, nie możemy się rozwijać. Natomiast gdy wychodzimy do ludzi, poznajemy inne kultury, inne sposoby myślenia, inne religie, zaczynamy tę wspaniałą przygodę, która nazywa się dialogiem –
Papież Franciszek

1