Najlepszy – droga z piekła na sam szczyt

Łukasz Grass, autor książki Najlepszy oraz Łukasz Palkowski, reżyser filmu Najlepszy, w swoich najnowszych dziełach przedstawiają historię Jerzego Górskiego. Historię, która tak jak wydaję się być niemożliwa, tak też niesie w sobie ogromną siłę. Książka to zapis faktów z życia Górskiego, począwszy od wczesnej młodości, przez czternaście lat ciężkiej narkomanii, kilkuletnią terapię w Monarze, aż po zdobycie tytułu Double Ironmana -7,6 km pływania, 360 km jazdy na rowerze, 84,4 km biegu. Film uzupełniony o motyw zombie, obrazuje demony targające człowiekiem oraz walkę z ich przezwyciężaniem. I choć zdaje się, że do piekła są tylko jedne drzwi i stamtąd nie ma wyjścia, to jednak historia bohatera udowadnia, że ciężką pracą oraz silną wolą człowiek jest w stanie pokonać całe zło. Przede wszystkim, jest w stanie pokonać samego siebie. Swoją manię, swoją słabość i swój nałóg.

Fotos z filmu Najlepszy. Na zdjęciu Jakub Gierszał, jako bohater Jerzy Górski, cierpiący podczas biegu.

„Miałem wspaniałego trenera gimnastyki, który doprowadził mnie do pierwszego dużego sukcesu- zdobycia mistrzostwa Legnicy. Najważniejsza była sala gimnastyczna. Niestety, nie dla moich rodziców, a szczególnie nie dla ojca. (…) Nie dogadywaliśmy się. (…) Coraz częściej dawał mi do zrozumienia, że czas najwyższy dać sobie spokój z popisami w krótkich gaciach i zająć się poważnymi rzeczami. Szukając zrozumienia i ucieczki od problemów w domu, poszedłem swoją drogą, która po kilku latach doprowadziła mnie do piekła. Jak  w większości takich przypadków zaczęło się niewinnie, od palenia papierosów.”

„Obudziłem się o drugiej. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Byłem spocony. (…) Źle się czułem. (…) Z góry na dół nakładały się na siebie zimne dreszcze. Nie mogłem opanować ziewania, od którego aż bolała mnie szczęka. Naprężałem całe ciało i zastygałem. Chciałem tym samym zablokować ból, który momentami był jak impuls elektryczny skaczący po poplątanych kablach. (…) Po kilkudziesięciu minutach, kiedy ból mięśni i dziwne uczucie rozrywania nasiliły się, zacząłem to wszystko kojarzyć z narkotykowym głodem, o którym zdążyłem się już nasłuchać od kolegów. Tak, to mogło być tylko to. Zaczęło się. Mój pierwszy narkotykowy głód.”

„Każdego dnia ocieraliśmy się o śmierć, a każdy strzał mógł okazać się „złotym strzałem”- samobójstwem z przedawkowania. Szczególnie niebezpiecznie zrobiło się wtedy, gdy niemal każdy z nas wszedł w posiadanie przepisu na polską heroinę. Nie pamiętam już, jak poznałem recepturę, ale wcale nie była prosta.”

„Samą makiwarę można było wypić. Ale żeby poczuć porządnego kopa, musieliśmy wlewać ją w siebie litrami. Na zaawansowanych narkomanów, będących w heroinowym ciągu, już nie działała, a nawet jeśli, to przez bardzo krótki czas, po którym głód wracał ze zdwojoną siłą. Poza tym zupa była ohydna, gorzka, ale dla nas liczył się efekt końcowy. Niestety, ten po wypiciu oleistej, ciemnobrązowej cieczy nie był tak spektakularny jak po dożylnym podaniu heroiny, więc w większości przypadków skupialiśmy się na produkcji docelowego narkotyku. (…) Heroina wstrzyknięta dożylnie zaczynała działać błyskawicznie. Euforia, zanik bólu, przyjemność i wewnętrzny spokój były tym na co czekałem, o co walczyłem,dla czego byłem gotów narażać swoje zdrowie i życie. Ona zabierała moje problemy, nudne i biedne życie bez perspektyw, pomagała uciec od szarego świata, w którym się wychowałem. Niestety, tylko na kilka godzin.”

„Przez chwilę poczułem chęć cofnięcia czasu. Zacząłem żałować tego, co właśnie zrobiłem, ale było już za późno. Dostałem drgawek i zacząłem rozpaczliwie machać rękoma w poszukiwaniu oparcia. Strąciłem półkę z przyborami do mycia, a potworny hałas, jaki zrobiły spadające przedmioty, obudził moich współwięźniów. Dwóch z nich natychmiast rzuciło się na pomoc. Jeden złapał mnie za nogi, drugi zaczął odwiązywać sznur i wołać strażników.”

„Zacząłem podgrzewać czekoladę, która bardzo szybko przemieniła się w lepką maź. Nie mogłem długo czekać. (…) Błyskawicznym ruchem wbiłem igłę pod żebra, dociskając jednocześnie tłok. Poczułem przeszywający ból i rozlewającą się w ciele gorącą czekoladę. W jednej chwili zacząłem się dusić. (…) Znów umierałem, z tą różnicą, że teraz żaden ze współwięźniów nie mógł mnie uratować, tak jak stało się to podczas próby samobójczej.”

„Któregoś dnia siedziałem zmarnowany na schodach przed domem i przypomniałem sobie, że z okna aresztu na Kleczkowskiej widziałem punkt konsultacyjny Monaru i OLO- Oddział Lecznictwa Odwykowego. (…) Dopiero po dwóch latach od ostatniej odsiadki, kiedy ważyłem czterdzieści osiem kilogramów i doprowadziłem swój organizm do skrajnego wyczerpania, zapukałem do punktu konsultacyjnego. (…) Niżej już upaść nie mogłem, więc wszystko, co mogło się teraz zdarzyć, było krokiem w dobrą stronę.”

***

„Przez ostatnie kilka kilometrów biegłem szerokim ulicami Huntsville. (…) Zobaczyłem zegar na mecie. 24:47:46 – w takim czasie przekroczyłem metę, zrywając wąską, niebieską wstążkę. Zrobiłem to tak, jak o tym marzyłem. (…) Zawsze pod prąd, zawsze inaczej, zawsze za głosem serca- od totalnego upodlenia do mistrzostwa. Wreszcie byłem NAJLEPSZY.”

Fragmenty książki Najlepszy Łukasza Grassa

 

 

„W filmie dużo jest wzlotów i upadków, ale takie było moje życie. Narkomanii nie przejdzie się w kapciach  i białym fartuchu. Narkomanii nie przejdzie się na jednym zastrzyku i jednej tabletce. Cały czas trzeba pracować. Zresztą nie trzeba być narkomanem, nie trzeba być sportowcem, aby mieć w życiu doły i góry. Mam nadzieję, że w chwilach słabości, kiedy ktoś przypomni sobie te obrazy, doda mu to trochę siły. A każdy z nas, nawet nie wie, co jest w stanie osiągnąć. Spróbujcie.”
Jerzy Górski na konferencji prasowej po projekcji Najlepszego na 42. FPFF w Gdyni

„Robiąc film, traktuję go, jako swego rodzaju autoterapię. Historia Jurka, który dokonał rzeczy niemożliwych, pozwala mi myśleć „Dasz radę, chłopaku”. Największą moją ambicją jest to, aby ten film właśnie tak był odbierany. Nie należy się poddawać.”
Łukasz Palkowski na konferencji prasowej po projekcji Najlepszego na 42. FPFF w Gdyni

Najlepszy zdobył pięć nagród na 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni: Nagrodę Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego Za Granicą, Złotego Klakiera Radia Gdańsk, Nagrodę Publiczności, Nagrodę za scenografię (Marek Warszewski) oraz Nagrodę za profesjonalny debiut aktorski dla Kamili Kamińskiej. Główną rolę w filmie, tytułowego najlepszego- Jerzego Górskiego, zagrał Jakub Gierszał.

Premiera książki odbędzie się 8 listopada 2017, premiera filmu 17 listopada 2017.

Zdjęcia materiały prasowe

1