Joanna Kulig zachwyciła w Cannes

– (…) Paweł kręcił kiedyś dokumenty. I zachował temperament dokumentalisty. To jest widoczne w jego pracy. Podczas przygotowań zmienia scenariusz, dostosowuje go do aktorów, uważnie się w nas wsłuchuje; mieliśmy wiele godzin prób, i po każdej coś udoskonalał, wprowadzał innowacje. On traktuje aktorów podmiotowo, jako współtwórców: historii i scenariusza. 

W filmie Pawła dużo tańczę i śpiewam, a więc ważny był dla mnie okres przygotowawczy ‒ chciałam wykorzystać go jak najlepiej. Miałam dużo czasu, poświęciłam dla tego filmu pół roku. Nie podejmowałam innych zobowiązań zawodowych, trenowałam głos, miałam lekcje śpiewu klasycznego, jazzowego, intensywne lekcje tańca, przede wszystkim ludowego, oraz ćwiczenia ruchowe. Czułam się tak, jakbym cofnęła się do czasów szkoły muzycznej, w której obowiązywał ostry trening.

W Zimnej wojnie grasz pieśniarkę i tancerkę występującą w zespole przypominającym trochę Mazowsze lub Śląsk. Kostium, lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, kompletnie inna epoka. Musiałaś to wszystko w sobie odnaleźć, uwiarygodnić.

To było wyzwanie. Czytałam książki, rozmaite materiały historyczne, jeździłam na próby Mazowsza ‒ bywałam tam na tyle często, że zespół zdążył się do mnie przyzwyczaić, otworzyć. Usłyszałam wiele inspirujących historii. Tak jak w każdej rodzinie opowiadamy sobie historie o naszych przodkach, podobnie członkowie Mazowsza przekazują sobie takie opowieści, anegdoty. Często odwiedzają ich starsi tancerze, już na emeryturze ‒ wszyscy tworzą coś w rodzaju wielkiej, wielopokoleniowej rodziny. Podczas półrocznych przygotowań spacerowałam po pięknym parku w pobliżu siedziby Mazowsza, oglądałam stare fotografie, starałam się wniknąć w tamtą epokę, zrozumieć ją. Wszystko wtedy pomaga: na pewno wiedza, zdjęcia, filmy, na pewno kostiumy, ale i tak to, co najważniejsze, jest w tobie i tylko w tobie. Musisz być wypoczęta i otwarta, żeby najważniejszą pracę wykonać na planie. Tego oczekuje od nas Paweł, to jest najistotniejsze. (…) –

Joanna Kulig, cytat pochodzi z książki Łukasza Maciejewskiego „Aktorki. Odkrycia”

Na trwającym właśnie Festiwalu Filmowym w Cannes wciąż nie cichną echa po premierowym pokazie filmu Pawła Pawlikowskiego Zimna wojna. Główną rolę kobiecą zagrała Joanna Kulig. Pochodząca z Krynicy-Zdrój, trzydziestopięcioletnia artystka stworzyła mistrzowską kreację Zuli- młodej tancerki i śpiewaczki ludowych pieśni, która uwikłała się w namiętny, ale burzliwy i dramatyczny romans ze starszym od siebie kompozytorem pianistą- w tej roli Tomasz Kot. Po pokazie zgromadzona publiczność nagrodziła twórców i artystów kilkunastominutową owacją na stojąco, gratulacje złożyli między innymi Benicio del Toro i Julianne Moore. Gwiazda podeszła do Joanny Kulig i mocno ją przytuliła. – Była bardzo wzruszona, bardzo podobał jej się film i moja rola. Też ją przytuliłam i nie zapomnę tego do końca życia – tak Joanna Kulig wspomniała ten moment w RMF FM. Julianne Moore zostawiła również komentarz na instagramowym fanpage’u polskiej aktorki. Napisała „Gratuluję pięknego występu. Cały czas o nim myślę. Cieszę się, że miałam szansę Cię poznać.”

Polscy artyści udzielili dziesiątek wywiadów dla mediów zagranicznych, a film Zimna Wojna określany jest mianem arcydzieła. Premiera w polskich kinach zaplanowana jest na 8.06.2018 r.

Zdjęcie Agnieszka Kot


Zdjęcie Agnieszka Kot


Zdjęcie Agnieszka Kot


Zdjęcie Agnieszka Kot


Zdjęcie Agnieszka Kot


Zdjęcie Tomasz Kot

O filmie możecie również przeczytać  pod linkami :

http://lecivil.pl/sukces-zimnej-wojny-pawlikowskiego-w-cannes/

http://lecivil.pl/zimna-wojna-w-konkursie-glownym-festiwalu-w-cannes/

zdjęcie główne Le Monde
zdjęcia w tekście instagram.com/karolinakp/

1