Geniusz w świecie mody – Manolo Blahnik

Lata 30 dwudziestego wieku. Do portu w hiszpańskiej Teneryfie przypływa statek. To czeska rodzina odbywa wakacyjny rejs, a wyspa jest jednym z przystanków na ich drodze. Z rodzicami podróżuje przystojny młodzieniec, blondyn o niebieskich oczach. Widząc go z okna, hiszpańska dziewczyna zadziwiona jego nietypową dla tamtejszej kultury urodą, uśmiecha się, a on wraca na wyspę jeszcze nie jeden raz. Biorą ślub i zakładają rodzinę- w 1943 roku na świat przychodzi Manolo Blahnik, później jego siostra Evangeline. Dzieci żyją w błogiej izolacji od świata, wiodąc spokojny żywot na rodzinnej plantacji bananów. Świętem są wyprawy do Madrytu i Paryża, gdzie matka kupuje stroje od Balenciagi. To momenty wielkiego splendoru. W domu w ogóle kocha się modę. Nawet kiedy świat pochłonięty był wojną, Hiszpanka marzyła o pięknych, niedostępnych w tamtych czasach butach. Zdeterminowana, przy wykorzystaniu kawałków drewna, strzępów skóry i narzędzi, którymi dysponowała, sama zrobiła ich kilka par. Pasja Manolo Blahnika do tworzenia pięknych rzeczy również zaczęła się w domu. Jako dziecko miał Foksteriera- to jemu właśnie wiązał na nogach przedziwne, różnokolorowe kokardki. Jak sam mówi „To był obowiązek!”.

Na zdjęciu Manolo Blahnik w jasno fioletowej marynarce, z założonymi na piersi rękami i w zegarku na rzucającym się w oczy, niebieskim pasku.

Rodzice chcąc ziścić swoje marzenia o wizji syna dyplomaty, posłali go na studia prawnicze do Genewy. Był to moment opuszczenia rodzinnego, rajskiego gniazda i czas na postawienie pierwszych kroków w normalnym świecie. Niestety Blahnik nie wytrzymał już na pierwszych zajęciach medycyny sądowej, po czym przeniósł się na wydział Literatury, ale to wciąż nie było to, czego szukał. Ciągnęło go w stronę filmu i kina. Ostatecznie, rezygnując z nauki wyjechał do Paryża. Był rok 1965. Tam pracował w butiku u Joan Burstein, a prywatnie przyjaźnił się z Palomą Picasso. To właśnie ona zaproponowała mu podróż do Nowego Jorku i zainicjowała spotkanie z redaktor naczelną amerykańskiego Vogue’a, pokazując jej projekty sceniczne przyjaciela. Diana Vreeland powiedziała wtedy: „Och mój drogi chłopcze. Projektuj akcesoria! Projektuj buty!

Na zdjęciu rysunek szpilek autorstwa Manolo Blahnika. Kolorowe łydki i stopy kobiet ubrane w przedziwne szpilki.

Rok 1971 to czas zdobywania wiedzy i odwiedzania fabryk obuwniczych. Blahnik wiedział, że pojawienie się mini-mody to idealny czas na tworzenie butów, które były potrzebne i które stawały się widoczne. Do współpracy zaprosił go, najpopularniejszy wtedy projektant mody z Londynu, Ossie Clark. Pierwszy pokaz mody w butach od Blahnika odbył się w Royal Court Theatre. Buty, piękne w swych szokujących kolorach, okazały się jednak niekompletne- w podeszwie pod piętami i w samych szpilkach projektant nie umieścił prętów, które trzymałyby ich konstrukcję. Kiedy widział modelki, chodzące po wybiegu tanecznym krokiem, których stopy falowały raz w jedną, raz w drugą stronę, pomyślał: „O mój Boże, to koniec.” Ale ludzie go pokochali, usprawiedliwili, powiedzieli: „It’s the New Walk”. Z jednego błędu zrodziła się wielka kariera. A może błąd ten okazał się zabawnym i nieistotnym incydentem względem jego wielkiego talentu?

Na zdjęciu Manolo składający autograf jednej z klientek w jego butiku w Stanach Zjednoczonych.

Manolo Blahnik swój pierwszy butik otworzył przy Old Church Street w Chelsea w 1973 roku. Od tamtej pory projektował buty dla wszystkich, począwszy od John’a Galliano do Yves Saint Laurent’a. Od pierwszych lat swojej działalności, aż po dziś dzień, za swój niebywały talent nagradzany jest w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Sam kolekcjonuje każdą parę, która wyszła spod jego ręki. Dwadzieścia pięć tysięcy szpilek, równo ustawionych na półkach wypełnia dwa jego domy położone w angielskim Bath. Inspirują go kształty, kolory, kwiaty i liście. Sam swoją pracę nazywa zabawą. Uważa, że dobry but jest w stanie zmienić sposób chodzenia. Natychmiast. Nie uważa jednak, jak mawiają co niektórzy, że szpilki dają siłę, ale twierdzi, że szpilki wyrażają seks. André Leon Talley z amerykańskiego Vogue’a twórczość Blahnika określił jednym zdaniem: „On ujmuje najsilniejszą z emocji- pragnienie”. Nic więc dziwnego, że kobietom nie sposób się oprzeć i wydać 900 $ na jedną parę butów, bez względu na to czy są księżniczkami, gwiazdami, aktorkami, czy muszą zbierać na nie latami. Bo czy któraś z Was nie marzyła o chociażby jednej parze, z tych, które nosiła Carrie Bradshaw w Seksie w Wielkim Mieście?

Na zdjęciu kultowy model niebieskich szpilek Cinderella projektu Manolo Blahnika.

Manolo Blahnik to ekscentryczny artysta, geniusz w swoim fachu i mistrz w kreowaniu kobiecych pragnień. Sięga głęboko do damskich marzeń i urzeczywistnia męskie wariacje na temat szpilek. Niech tworzy wiecznie!

Kolekcje szpilek od Manolo Blahnika kupicie w Warszawie przy ulicy Moliera 2 lub na www.moliera2.com.

1